Witajcie !
W szale szycia minilal naszło mnie na słonie. Na szczęśliwe słonie. Jak to Zosia mówi "słoninki".
I takie mini- słoninki, w mini-sukienkach z mini oczkami są sobie o !
Wzrost iście słoniowy- całe 19 cm od czubka głowy do stóp ;)
Idealne dla maleńkich rączek- do przedszkola, do kieszeni, gdzie tylko się chce ;)
Słoninkę w jasnej sukience zgłaszam na wyzwanie Gościnnej projektantki w Szufladzie "WIOSNA".
Moja córcia skończyła 4 latka, synek za kilka dni skończy 2. Z tej okazji zorganizowaliśmy przyjęcie podwójne, dziewczęco- chłopięce :)
Zapraszam :)
Było to:
Potem to:
A z tego powstało to:
W ilości sztuk 16 :)
I tort- oczywiście auciano- kucykowy ;)
Najważniejsze, że solenizantka zadowolona :)
I torcikiem częstuje :) W końcu to już pannica czteroletnia :D
PS
Czy Wy też macie takie problemy z dodawaniem zdjęć przez edytor ?
Dzisiaj pobawić się musiałam w html-owca, żeby Wam coś pokazać ;)
Pozdrawiam cieplutko !!!
Agnieszka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoń. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 lutego 2013
poniedziałek, 28 maja 2012
Kolejne zwierzaki zamieszkały pod naszym dachem :)
Kolejny tydzień i kolej na nowe projekty.
Staram się udoskonalić projekt misia futerkowego. Opornie mi to idzie, ale już powoli zaczyna mieć kształt o który mi chodzi. Największym wyzwaniem okazuje się być pyszczek misia, który wychodzi psi albo koci ... mam nadzieję, że następny miś będzie w 100% misiem :)
Chociaż w tej panience można się zakochać.
Żeby tradycji stała się zadość nazwy dla milusińskich wymyśla moja Zośka. I tak owy miś, czy misiowa na imię Oliwka. Jest miękko układającym się misiem wykonanym w 100% ręcznie, z wysokiej jakości futerka sztucznego. Kolor czarny z cieniowanymi kocówkami. Na główce przy uszku bawełniana kokardka. Nosek wyszywany muliną. Koloryzowany.
Miś nie nadaje się dla malutkich dzieci ze względu na futerko właśnie i drobne elementy.
Dla mojej trzylatki w sam raz :)
Chyba wyszedł miś w stylu OOAK (one of the kind). Zresztą chyba wszystkie moje takie są ... nie ma dwóch identycznych ;)
Z potrzeby zastrzyku szczęścia ... powstał słoń. Wykonałam go z grubej mięsistej białej bawełny oraz flaneli w chmurki. Taki rozmarzony ... polecieć by mógł gdyby chciał ,na swoich aniołkowych, słoniowych uszach.
Do przytulania, do zabawy, do łóżeczka.
I oczywiście tester :) Widać że zadowolony :) Na zdjęciu z żółwiem, czy też dinozaurem w plecaku,jak kto
woli :)
Staram się udoskonalić projekt misia futerkowego. Opornie mi to idzie, ale już powoli zaczyna mieć kształt o który mi chodzi. Największym wyzwaniem okazuje się być pyszczek misia, który wychodzi psi albo koci ... mam nadzieję, że następny miś będzie w 100% misiem :)
Chociaż w tej panience można się zakochać.
Żeby tradycji stała się zadość nazwy dla milusińskich wymyśla moja Zośka. I tak owy miś, czy misiowa na imię Oliwka. Jest miękko układającym się misiem wykonanym w 100% ręcznie, z wysokiej jakości futerka sztucznego. Kolor czarny z cieniowanymi kocówkami. Na główce przy uszku bawełniana kokardka. Nosek wyszywany muliną. Koloryzowany.
Miś nie nadaje się dla malutkich dzieci ze względu na futerko właśnie i drobne elementy.
Dla mojej trzylatki w sam raz :)
Chyba wyszedł miś w stylu OOAK (one of the kind). Zresztą chyba wszystkie moje takie są ... nie ma dwóch identycznych ;)
| Oliwka OOAK bear |
Z potrzeby zastrzyku szczęścia ... powstał słoń. Wykonałam go z grubej mięsistej białej bawełny oraz flaneli w chmurki. Taki rozmarzony ... polecieć by mógł gdyby chciał ,na swoich aniołkowych, słoniowych uszach.
Do przytulania, do zabawy, do łóżeczka.
| Elefelek na szczęście |
I pan królik, a właściwie pani królikowa z wielkimi stopami :) I ogromnymi uszami :)
Tutaj cała kompanija :)
I oczywiście tester :) Widać że zadowolony :) Na zdjęciu z żółwiem, czy też dinozaurem w plecaku,jak kto
woli :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)