Witajcie !
Dzisiaj szybki post bo mąż mnie goni ;)
Zrobiłam sobie makaron. I z makaronu powstało to:
Róże, skóra naturalna, która opasa tył naszyjnika, zszywana ręcznie. Kolory szary z kremowym.
Jak Wam się podoba na gęsiej szyi ??
Makaronowy naszyjnik zgłaszam na wyzwanie u Asi, ponieważ to mój debiut w materiałowej biżuterii na szyję ;)
Z rozpędu w kulaniu różyczek, kolejna opaska, tym razem całkiem w brązach ...
I uszyłam sobie beret... na przekór zimie - wrzosowy, z jojowym kwiatkiem :) Fakt, ocieplany, sztruksowy. Trochę ociepliłam sobie kolorem pogodę ;)
Uciekam ... wpadnę znów :) Pewnie na dłużej :)
Dziękuję, że jesteście i do mnie zaglądacie :)
Dodajecie mi sił :)
Pozdrawiam cieplutko mimo zimy za oknem - Agnieszka