U nas śniegu ciągle brak ... zima niby ale jakoś tak dziwnie ...
Mam do pokazania jeszcze kilka laleczek przedświątecznych, a za kilka dni mam nadzieję przybyć z nowościami tegorocznymi, jeśli tylko serwis odda aparat :(
Póki co pokazuję dwie panienki. Maja ok 30 cm ubranka można rozbierać a włoski czesać :)
Laleczki powędrowały pod choinki :)
Chcę Was jeszcze zaprosić na wydarzenie, w którym Buka pomaga stanąć na nogi pewnemu Kacperkowi :)
Zapowiedziane minilale :)
Dzisiaj nie pokażę lali dla Ewy i Ani, chcę, żeby miały niespodziankę ;)
Za to pokazuję:
Imiona dla lal wymyśliła Zosia :) Prawda, że pasują ?
Lalunie mają 20 cm długości, takie w sam raz do ręki :)
Alicję zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne w Szufladzie.
Ulę zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne w Diabelskim Młynie
Chciałabym też prosić Was o udostępnianie informacji o małej Marlence :) Córeczce mojego kolegi.
Radek pisze tak:
"Cześć.
Jako
że sezon rozliczeń podatkowych w pełni, zwracam się z prośbą o wsparcie
w naszej małej sprawie - chodzi o dopisanie do rozliczeń 1% na rzecz
rehabilitacji naszej córeczki Marlenki. Oto kilka słów wyjaśnienia:
Marlenka
urodziła się w zamartwicy z zaburzeniami centralnej koordynacji
nerwowej. Rehabilitację rozpoczęto w 6 tygodniu życia i zawdzięczamy
jej, że dziś chodzi samodzielnie, choć nie jest to chód prawidłowy.
Dodatkowo utrudnieniem w zdobywaniu nowych zakresów ruchu są zaburzenia
równowagi. Zaburzenia postawy, ruchów i napięcia mięśniowego dotyczy
lewej strony ciała. Walczymy by jej skrzywienie kręgosłupa oraz
deformacje kończyn dolnych nie pogłębiały się wraz z rozwojem.
Dodatkowo
Marlenka ma zaburzenia wchłaniania i liczne nietolerancje, przez co
jest na diecie bezmlecznej oraz bezglutenowej. Wykryto również
astygmatyzm na jednym oczku.
Jesteśmy pod opieką specjalistów:
neurologa, lek. rehabilitacji, psychologa, logopedy, gastroenterologa
oraz okulisty. Posiadamy orzeczenie o niepełnosprawności.
Walka o
zdrowie i usprawnienie naszej córki to przede wszystkim systematyczna
rehabilitacja, która jest bardzo kosztowna. Jako rodzice chcemy zadbać o
jej najlepszy rozwój, a w związku z tym
potrzebne są środki
finansowe na turnusy rehabilitacyjne, które gromadzimy na subkoncie
Fundacji „Słoneczko”. Dlatego zwracamy się o pomoc w realizacji tych
celów, bo dzięki nim usprawnimy życie naszej Marlenki.
Możesz przekazać 1% podatku
Numer KRS: 0000186434
cel szczegółowy: na rehabilitację – Marlena Dawid, 126/D
Z całego serca dziękują rodzice – Ilona i Radosław
Zażółciłam się na całego. Chyba potrzeba słońca, znudzenie zimą, której nie ma i ta wszechobecna pogodowa chandra, skłaniają mnie w kierunku ciepłych kolorów. A żółty taki jest :) I w moim ulubionym soczystym odcieniu ...
Rysowałam z Zosią obrazki ... kolejno pojawiały się na nich laleczki "przebrane" w zwierzątka. Zosia zaakceptowała trzy projekty ;)
To pierwszy z nich. Lala Pszczółka.
Samodzielnie stojąca laleczka. Można ją ustawić w różnych pozycjach dzięki guziokowym "stawom".
Ja już ją pokochałam :)
Tak w ten żółty brnę o ...
Poproszono mnie o dekorację żółtego barbusa. Garbus jest genialny i właściwe nie potrzebował by "stojenia", ale żeby ślubnie było ...
Kilka godzin na mrozie w przeddzień ślubu i jest, a właściwie był, bo młodzi już przed świętami powiedzieli sobie sakramentalne "tak".
Chciałabym też oznajmić wszem i wobec, że zdobyłam się na odwagę i zgłosiłam swojego bloga do konkursu
w kategorii "Pasje i zainteresowania".
Na dzisiaj chyba tyle... pędzę do dzieciaków ;)
Miłego tygodnia !
EDIT:
A i jeszcze jedno ! natrafiłam u LoliJoo na kapitalną akcję :) Dużo radości można sprawić dzieciakom, które niestety muszą czasami w szpitalu przebywać. Żeby im te pobyty umilić szyjemy JAŚKI.
Szczegóły akcji na blogu http://ekoubranka.blogspot.com/
Ja się na to piszę i w końcu uszyję jakieś jaśki :) pomysł już jest, więc do dzieła. A i nie zaskoczę bardzo, bo będzie ŻÓŁTO :D
- powiedziałeś nam, że mamy sprzedać mieszkanie, by zoperować dziecko...
- powiedziałeś mojemu mężowi czy siostrze,
którzy całymi dniami objeżdżają lokalne firmy, by zdobyć sponsoring na
imprezę charytatywną, że TAKICH ŻEBRAKÓW JEST PEŁNO...
- patrzysz z góry i z pogardą na moje dziecko dlatego, że dotknęła je choroba...
... to wiedz, że - owszem - jest nam
przykro, ale modlimy się o Ciebie :) I wierzymy, że Bóg potrafi poruszyć
nawet najbardziej zatwardziałe serca:) Czasem sami jesteśmy tego
dowodem:)
Jeśli nie możesz nam pomóc, rozumiemy to
doskonale, bo czasy są trudne, potrzebujących wielu, więc zwykłe słowo
"nie" jest wystarczającym komunikatem, bez zbędnych dodatków.
Dziękujemy wszystkim, którzy dzielą się z
nami sercem, swoim cennym czasem i pomysłami :) Nie tylko w sposób
finansowy można komuś pomóc :)..."
Piotruś jest radosnym, pełnym energii chłopczykiem.
Wiele z Was już pomogło, wystawialiśmy aukcje z rękodziełem, które przyniosły bardzo ładny rezultat :)
Za co BARDZO DZIĘKUJEMY !!!
MAM JESZCZE JEDNĄ PROŚBĘ !!!
Jeśli chcesz pomóc Piotrusiowi, przekaż jedną, nawet najmniejszą swoją pracę na kiermasze, które odbędą się 1 grudnia, kolejny 16 grudnia.
Wiem mało czasu, ale dla chcącego nic trudnego !!!
Dzięki uprzejmości Pani dyrektor został udostępniony adres korespondencyjny, na który można przesyłać prace na kiermasze, bez uprzedniego kontaktu z nami (to wiele ułatwia).
Prace można przesyłać na adres:
Wiejski Dom Kultury w Gorzycach
ul. M. Kopernika 8
44-350 Gorzyce
z dopiskiem
DLA PIOTRUSIA
Kontakt do Karoliny mamy Piotrusia: ramol41@wp.pl
Więcej o Piotrusiu na blogu.
Dziękuję już dziś wszystkim osobom, które do tej pory pomogły i tym, które pomogą !
WIERZĘ W TO, że NAPRAWIMY SERDUSZKO PIOTRUSIA i PIOTRUŚ BĘDZIE MÓGŁ ŻYĆ !!!
Zakupniczki dostępne u mnie lub na Artillo
Jakiś czas temu pokazywałam lalę. W geterkach. Zmieniłam jej fryzurkę. Już skończona.
Dzisiaj pakuje się do hospicjum, w zamian za Maryśkę, którą wykończyły moje dzieci pod nieobecność matki ;)
***KOMUNIKAT***
Aukcje z rękodziełem naszych blogowych koleżanek wystawione do tej pory, dały bardzo piękny finansowo wynik :) Udało nam się wspólnie zebrać ponad TYSIĄC ZŁOTYCH !!!
Za zaangażowanie, serce, poświęcony czas serdecznie DZIĘKUJĘ !!!
Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze pomóc :) Więc, jeśli ktoś ma ochotę dołączyć się , zapraszam TUTAJ po więcej informacji.
Dziękuję Wam za miłe komentarze !
Dziękuję również za wszystkie piękne wyróżnienia, którymi zostałam obsypana :) (postaram się na nie w niedługim czasie na nie odpowiedzieć ... )
Kochane szyjące, scrapujące, dekupażujące i wszystkie inne piękne rzeczy robiące !!!
Ja do Was dzisiaj z apelem ... jak wiecie dołączyłam się do akcji pomocy dla Piotrusia Konefała. Łoś już się licytuje. Niestety to ciągle za mało, żeby naprawić serduszko Piotrusia.
Moja prośba jest taka:
Jeśli któraś z Was chciałaby wspomóc Piotrusia swoją pracą ZAPRASZAM do współpracy ;)
Proszę Was o przekazanie drobiazgów, pracy swoich rąk na ten szczytny cel.
Wystawię aukcje i pieniążki przekażę na konto fundacji.
I tutaj proszę Was o pomoc ! Jeśli, któraś z Was chciałaby dołączyć się do akcji RĘKODZIAŁANIA dla Piotrusia, proszę o zgłoszenie !
Można pisać pod tym postem lub wysłać do mnie e-mail z informacją chęci pomocy. Odpowiem na każde pytanie.
Możecie też pobrać baner naprowadzający na aukcje, które już trwają :
....
Przy okzaji pokażę Wam kilka opasek, jakie jakiś czas temu robiłam na specjalne zamówienie dla bardzo specjalnej osoby :) zdjęcia są autorstwa Zu, za co BARDZO dziękuję !!!
Spodobał mi się łoś ... i łosia uszyłam ;) dla Piotrusia, a właściwie dla Piotrusiowego serduszka :)
Łoś bierze udział w licytacji, a właściwie łosia można wylicytować. Bo łoś ma pomóc naprawić serduszko.
Więcej o Piotrusiu i jego serduszku możecie przeczytać tutaj :)
A łosia przedstawiam Wam tu:
Łoś ma ok 60 cm wzrostu, uszyty z ekologicznej bawełny, wypełniony antyalergicznie szuka domu coby się na zimę zadomowić ;)
Wszystkich chętnych zapraszam do licytacji Łosia, a tych co licytować nie mogą proszę o puszczenie informacji w świat ;)
Banerek z podlinkowaną aukcją do pobrania:
Im więcej tym lepiej. Dla Piotrusia :)
Można pobrać baner naprowadzający na inne trwające aukcje dla Piotrusia:
Jakiś czas temu wspominałam Wam o synku koleżanki, który czeka na kwalifikację do operacji na serduszku w Monachium.
Dobra wiadomość jest taka, że jest decyzja pozytywna i jest możliwość zbierania pieniążków na ten cel dzięki fundacji COR INFANTIS.
Klikając w zdjęcie Piotrusia traficie na stronę fandacji, gdzie zostały umieszczone wszystkie informacje na temat Piotrusia, jego choroby i sposobu w jaki można wpłacać pieniązki.
Na blogu Piotrusia możecie zapoznać się z jego codziennymi zmaganiami.
Wkrótce będę miała do Was kolejną prośbę, ale najpierw muszę ustalić szczegóły z mamą Piotrusia ;)
Póki co proszę o wklejanie info o Piotrusiu z podlinkowanym zdjęciem u siebie na blogach :) i gdzie tylko się da :) każdy grosz się liczy :)