Witajcie !
Wymyśliłam sobie, że uszyję żabkę. Ale nie taką zwykłą żabkę. Żabkę dziewczynkę.
Pamiętacie taką piosenkę o żabce i o tym, że nie słuchała mamusi ? I że ją bociek potem zjadł ? Makabryczna piosenka (jak większość fajnych piosenek i bajek) z morałem.
Ja to taka żaba trochę jestem. Lubię pobyć trochę sama ze sobą, nie lubię, kiedy ktoś chce mi narzucić swoje racje i najbardziej nie lubię, kiedy ktoś próbuje mnie zmieniać. I tak jak ta żaba, czasem nie :)
Skoro już pomysł żaby się narodził, postanowiłam zrobić żabie ubranie ... żeby ta żaba miała jak się pokazywać na tych spacerach. I żeby buty były wygodne, musiały być szyte na miarę ;)
Tak więc dzisiaj pokazuję żabie ubranko, a właściwie żabie dodatki, bo ubranko jest w trakcie szycia ;)
 |
| Buciki uszyte z bawełny, podeszwa filcowa.Czapeczka na szydełku wydziergana ( i tutaj kolejna rzecz, której zawsze się bałam i do której nie mogłam się zabrać - a teraz - sprawia mi dużo radości ). |
 |
| Bucik mieści się w dłoni, a moje dłonie nie są kosmicznych rozmiarów ;) ) |
 |
| Maleńkie kokardeczki ... |
 |
| I wielkie żabie gały |
 |
| Taki o komplecik dla lalowej żabki :) |
|
|
Żabkowe dodatki zgłaszam na wyzwanie u Asi
Tym żabim akcentem, życzę spokojnego dnia i końca tygodnia :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny !
Pozdrawiam cieplutko !
Agnieszka