czwartek, 3 stycznia 2013

Ja się niczego nie boję :P

Witajcie !

Tego jeszcze nie robiłam. Maskotka w całości z filcu. Na specjalne zamówienie fantastycznej kobietki.
Spooky.

Kto to spooky ? Że sama nie bardzo wiedziałam poszukałam w Wiki i znalazłam takie cuś:

I Feel Sick is a "doubleshot", full-color comic book written and drawn by the comic artist Jhonen Vasquez and colored by Rosearik Rikki Simons (who would later go on to do the voice of GIR in Invader Zim). It revolves around Devi d. from Johnny the Homicidal Maniac (JTHM), and her dealings with the same supernatural and/or psychological forces that drove Johnny to lunacy. Originally intended as a single paperback, it was later split into two issues so as to avoid compromising the length of the story. It was published by Slave Labor Graphics. Jhonen Vasquez has stated that the creation process of I Feel Sick was cathartic. The problems Devi had while working for NERVE and neglecting her own work was reminiscent to the pressure Vasquez had while working on Invader Zim.

W googlowym tłumaczeniu ( na swoje własne się nie pokuszę, bo u mnie angielski na poziomie "Kali jeść, Kali pić" jeśli chodzi o klecenie zdań ;P )

"Niedobrze mi jest "Doubleshot", kolorowy komiks napisany i wyciągnięte przez komiksu artysty Jhonen Vasquez i zabarwionym Rosearik Rikki Simons (który później iść zrobić głos ORI w Invader Zim). To obraca się wokół Devi d. z Johnnym Homicidal Maniac (JTHM), a jej relacje z tego samego nadprzyrodzonego i / lub psychicznych sił napędzających Johnny'ego do obłędu. Pierwotnie przeznaczony jako jedna miękka, później podzielone na dwie kwestie, tak aby uniknąć narażania długość opowieści. Został on opublikowany przez Graphics niewolniczej pracy. Jhonen Vasquez stwierdził, że proces tworzenia mi niedobrze było oczyszczające. Problemy Devi miał Pracując dla nerwowych i zaniedbując swoje własne prace przypominał presji Vasquez miał podczas pracy na Invader Zim." jeśli ktoś jest w stanie przetłumaczyć to na poprawną polszczyznę proszę o pomoc. Póki co niech zostanie tak ;)


A tutaj bohater całego zamieszania. Spooky. Filcak słusznego wzrostu 30 cm, zaopatrzony we wszytą "piszczałkę" wydającą dźwięk po naciśnięciu owego osobnika pod pachami. Czarno biały. Wypełniony antyalergicznie. 

Tutaj moja inspiracja:

Obrazek pochodzi stąd: http://luna.typepad.com/weblog/2004/10/index.html
A tutaj on: 











Nie mogłam się zdecydować na jedno ;P 

Miłego dnia :) 

Agnieszka

wtorek, 1 stycznia 2013

Króliczenie

Witajcie !

W tym Nowym Roku życzę Wam mnóstwa energii i samych dobrych pomysłów !!!

A ja się pokróliczyłam troszeczkę w Sylwestrowe przedpołudnie ;)

Maleńka, ma kilkanaście centymetrów wzrostu. Stoi, siedzi tańczy :) Cała z filcu i bawełny :) Woła wiosnę, chociaż środek zimy (bezśnieżnej póki co u nas ) :)

 









Pięknie dziękuję za wszystkie życzenia i miłe słowa.
Dziękuję, że jesteście i mnie odwiedzacie !!!
Dziękuję !!!

Ślę Noworoczne pozdrowienia !!! 

Agnieszka 




poniedziałek, 24 grudnia 2012

Rarity idą święta a ja padam z nóg ;)

Witajcie !


Ten rok był wyjątkowo piękny.
Poznałam wiele wspaniałych osób w blogowy świecie. Spotkałam się z ogromną życzliwością i niesamowitym wsparciem. Zostałam doceniona.

DZIĘKUJĘ !!! Właśnie Wam ! Za to, że jesteście, że przychodzicie, oglądacie, radzicie, pomagacie...

Dziękuję wszystkim i każdej z osobna. Za szczerość, za uśmiech, za miłe słowa.


Teraz jestem już zmęczona. Potrzebuję odpoczynku. Niech te Święta będą dla mnie i dla Was takim okresem, kiedy można zregenerować siły, by w Nowym roku wrócić i z taką samą radością jak do tej pory być, pokazywać, uczyć się :)

Dziękuję życząc spokojnych, ciepłych, spędzonych w gronie najbliższych świąt, oraz twórczego Nowego Roku


Pokażę Wam jeszcze na koniec tego roku co udało mi się zrobić ;)

Specjalne zamówienia.
Dla osoby, która kocha koty i uwielbia żółty słoneczny kolor - przepiśnik w formacie A4, troszkę  formie albumu, otwierany "do góry"

Kot rysowany na lnie.
Napis - farby akrylowe



Album ślubny od podstaw wykonany ręcznie, lniana okładka, napis akryl.
Wewnątrz 15 kartek o fakturze skóry w kolorze ecru.




Moja duma - Rarity.
Dla mojej przyjaciółki, a właściwie jej córki na gwiazdkę.









Padnięta tym optymistycznym akcentem życzę jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

środa, 19 grudnia 2012

Zasutaszowana

Witajcie !

Zasutaszowałam się na całego. Tak mi się szycie tych sznureczków spodobało, że poczyniłam kilka par kolczyków.







Na zamówienie dla bardzo wyjątkowej osoby wisior z kaboszonem z agatu mszystego.




I chwalić się będę :) Takie cuda dostałam od Cath z http://lavenderandrosestories.blogspot.com/
Zosia dostała kuferek na skarby, w którym od razu schowała swoją kolekcję kucyków ;)

Zakładeczki bedą nam ubarwiać wieczorne czytanie :)
No i skarbonka - oj przyda się, na dzieciowe oszczędności :)

DZIĘKUJĘ CI KOCHANA !!! TRAFIŁAŚ IDEALNIE !!!




Tym optymistycznym akcentem, kończę na dziś ;)

Pedzę dalej wywiązywać się z zobowiązań ;)

Część paczuszek już wysłałam - w końcu :)

Byle do Świąt :)

Ściskam i pozdrawiam
Agnieszka

piątek, 14 grudnia 2012

Pomieszanie z poplątaniem ;)

Witajcie !

Czas pędzi jak szalony, pojawiają się problemy z czasem, a raczej jego brakiem. Ostatnie noce są dla mnie bardzo krótki, bo dłubię, dłubię i dłubię. Nawet nie nadążam z fotografowaniem ;) Ale to chyba dobrze :)

Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie piękne komentarze ! I przepraszam, że tak mało mnie u Was :( I że spraw zaległych kilka, jakoś się nie potrafi dokończyć :( Czasu i jeszcze raz czasu mi trzeba !
Jak już sobie coś zaplanuję, to się nagle coś ... i moje plany idą precz ...

W niedzielę jarmark. Ciągle praca wre. Pokażę Wam kilka rzeczy, które przy tej okazji zrobiłam ... przynajmniej kilka... nie wszystkie prace udało mi się uwiecznić na zdjęciach ...

Zapraszam do oglądania.


Ciągle ćwiczę sutasz ...
Tutaj masa perłowa, szklane fasetowane koraliki z "benzynką" knorr prandell, koraliki TOHO i czeskie kryształki.


Wesoła ferajna :)
Długie lale, dla najmniejszych dziewczynek. Takie do przytulania, mięciutkie :)







Jest i lal ;)

Kilka kalendarzy, które się "obstały" i powędrują na jarmark. obite tkaninami, ozdobione jojami ;)




Przepiśnik...
 Trochę biżuterii ...


I filcowa kotka w sukieneczce ...

Dziękuję, ze jesteście i do mnie zaglądacie !

Pozdrawiam ciepło i serdecznie !

Agnieszka