Witajcie !
Dziękuję za wszystkie życzenia zdrowia ! Dzieciaki już lepiej -najgorsze już za nami, powoli wracają do zdrowia i śpią w nocy :)
A mnie tak te święta korcą, że zrobiłam kilka kartek ...
Zosi obiecałam, że będzimy robić kolejne więc pędzę ;)
Miłego dnia !!!
poniedziałek, 3 grudnia 2012
piątek, 30 listopada 2012
Lalalallalalalala
Witajcie !
U nas chorób ciąg dalszy :( Z anginy wpadliśmy w zapalenie oskrzeli i dzieciaki dają z tego tytułu nieźle popalić. Siedzę po nocach i klecę. Żeby nadrobić zaległości.
Uszyłam ostatnio dwie lale.
Pokazuję :)
Wzrost ok 40 cm, miękkie i przytulaśne :)
I broszek kilka ... na razie pokazuję pierwszą, reszta czeka na sfotografowanie ;)
I dla Was:
U nas chorób ciąg dalszy :( Z anginy wpadliśmy w zapalenie oskrzeli i dzieciaki dają z tego tytułu nieźle popalić. Siedzę po nocach i klecę. Żeby nadrobić zaległości.
Uszyłam ostatnio dwie lale.
Pokazuję :)
Wzrost ok 40 cm, miękkie i przytulaśne :)
Lalunię zgłaszam na wyzwanie trwające w Szufladzie "krata, kratka, krateczka".
Trochę "sutaszu"... próbuję, nie poddaję się, próbuję, ćwiczę i staram się poskromić te sznureczki ;)
Wiem, wiem, nie jest jeszcze idealnie ...
I broszek kilka ... na razie pokazuję pierwszą, reszta czeka na sfotografowanie ;)
I dla Was:
Anioł masosolny, żeby dużo dobrych myśli przynosił i zdrowiem dzielił na prawo i lewo :)
Pozdrawiam ciepło, dziękuję, że jesteście !!!
Agnieszka
poniedziałek, 26 listopada 2012
Maluszek
Witajcie !
W domu panuje angina, dzieci gorączkują, słabe ... ech
Z choroby wpadamy w chorobę ... taka jesień dla nas paskudna.
Do maszyny ciężko usiąść, więc zaprzyjaźniłam się z szydełkiem i filcem :) Nawet dzieciaki polubiły filcowanie na mokro, bo przecież ciaprać się każde dziecko lubi :)
I tak pod wpływem szydełka mokrego filcu powstał maluszek.
Malutki, nieco większy od mojej dłoni.
Wełna mocherowa i malutkie wyszywane oczka.
Stópki i pyszczek filcowane na mokro.
Miś.
I drugi miś, mniejszy od pierwszego, z wełny akrylowej. Pyszczek stópki, brzuszek i łapki filcowane na mokro. Oczka z koralików. Nosek wyszywany.
Ciekawe czy ktoś zechce je przytulić ...
Miś opanował Allegro
Pozdrawiam ciepluko !!!
I dużo zdrowia życzę !!!
Agnieszka
W domu panuje angina, dzieci gorączkują, słabe ... ech
Z choroby wpadamy w chorobę ... taka jesień dla nas paskudna.
Do maszyny ciężko usiąść, więc zaprzyjaźniłam się z szydełkiem i filcem :) Nawet dzieciaki polubiły filcowanie na mokro, bo przecież ciaprać się każde dziecko lubi :)
I tak pod wpływem szydełka mokrego filcu powstał maluszek.
Malutki, nieco większy od mojej dłoni.
Wełna mocherowa i malutkie wyszywane oczka.
Stópki i pyszczek filcowane na mokro.
Miś.
I drugi miś, mniejszy od pierwszego, z wełny akrylowej. Pyszczek stópki, brzuszek i łapki filcowane na mokro. Oczka z koralików. Nosek wyszywany.
Ciekawe czy ktoś zechce je przytulić ...
Miś opanował Allegro
Pozdrawiam ciepluko !!!
I dużo zdrowia życzę !!!
Agnieszka
środa, 21 listopada 2012
Razem możemy więcej !!! AKTUALIZACJA !!!
Witajcie kochane !
"...Jeśli w tym trudnym dla nas czasie...
- powiedziałeś nam, że mamy sprzedać mieszkanie, by zoperować dziecko...
- powiedziałeś mojemu mężowi czy siostrze,
którzy całymi dniami objeżdżają lokalne firmy, by zdobyć sponsoring na
imprezę charytatywną, że TAKICH ŻEBRAKÓW JEST PEŁNO...
- patrzysz z góry i z pogardą na moje dziecko dlatego, że dotknęła je choroba...
... to wiedz, że - owszem - jest nam
przykro, ale modlimy się o Ciebie :) I wierzymy, że Bóg potrafi poruszyć
nawet najbardziej zatwardziałe serca:) Czasem sami jesteśmy tego
dowodem:)
Jeśli nie możesz nam pomóc, rozumiemy to
doskonale, bo czasy są trudne, potrzebujących wielu, więc zwykłe słowo
"nie" jest wystarczającym komunikatem, bez zbędnych dodatków.
Dziękujemy wszystkim, którzy dzielą się z
nami sercem, swoim cennym czasem i pomysłami :) Nie tylko w sposób
finansowy można komuś pomóc :)..."
Film o małym dzielnym chłopcu:
Piotruś jest radosnym, pełnym energii chłopczykiem.
Wiele z Was już pomogło, wystawialiśmy aukcje z rękodziełem, które przyniosły bardzo ładny rezultat :)
Za co BARDZO DZIĘKUJEMY !!!
MAM JESZCZE JEDNĄ PROŚBĘ !!!
Jeśli chcesz pomóc Piotrusiowi, przekaż jedną, nawet najmniejszą swoją pracę na kiermasze, które odbędą się 1 grudnia, kolejny 16 grudnia.
Wiem mało czasu, ale dla chcącego nic trudnego !!!
Dzięki uprzejmości Pani dyrektor został udostępniony adres korespondencyjny, na który można przesyłać prace na kiermasze, bez uprzedniego kontaktu z nami (to wiele ułatwia).
Prace można przesyłać na adres:
Wiejski Dom Kultury w Gorzycach
ul. M. Kopernika 8
44-350 Gorzyce
z dopiskiem
DLA PIOTRUSIA
Dziękuję już dziś wszystkim osobom, które do tej pory pomogły i tym, które pomogą !
WIERZĘ W TO, że NAPRAWIMY SERDUSZKO PIOTRUSIA i PIOTRUŚ BĘDZIE MÓGŁ ŻYĆ !!!
sobota, 17 listopada 2012
Duch minionych świąt ...
Pamiętacie bajki o trzech duchach i o złym człowieku, który staje się w końcu dobrym ? ... wersji było mnóstwo ...
Pokażę Wam moją wersję bajki, a właściwie jej część.
Duch minionych świąt.
Pobawiłam się trochę postarzaniem ... koronki i płótno barwione w celu postarzenia ... tarcza starego zegara ... I malowana twarz lalki.
Miłego patrzenia ...
Może skuszę się do stworzenia wszystkich trzech duchów ...
Tymczasem tego zgłaszam na wyzwanie do Szuflady ... Zegary
Miłego weekendu !!!
Agnieszka
EDIT:
nie znacie czasem kogoś kto potrafi naprawić aparat cyfrowy ??
Bo te zdjęcia komórką ... ech ...
Pokażę Wam moją wersję bajki, a właściwie jej część.
Duch minionych świąt.
Pobawiłam się trochę postarzaniem ... koronki i płótno barwione w celu postarzenia ... tarcza starego zegara ... I malowana twarz lalki.
Miłego patrzenia ...
Może skuszę się do stworzenia wszystkich trzech duchów ...
Tymczasem tego zgłaszam na wyzwanie do Szuflady ... Zegary
Miłego weekendu !!!
Agnieszka
EDIT:
nie znacie czasem kogoś kto potrafi naprawić aparat cyfrowy ??
Bo te zdjęcia komórką ... ech ...
wtorek, 13 listopada 2012
Zakupiniczki i komunikat ;)
Witajcie !
Dziś popokazuję Wam zaległości ;)
Zakupniczki, które swego czasu powstały:
Zakupniczki dostępne u mnie lub na Artillo
Jakiś czas temu pokazywałam lalę. W geterkach. Zmieniłam jej fryzurkę. Już skończona.
Dzisiaj pakuje się do hospicjum, w zamian za Maryśkę, którą wykończyły moje dzieci pod nieobecność matki ;)
Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze pomóc :) Więc, jeśli ktoś ma ochotę dołączyć się , zapraszam TUTAJ po więcej informacji.
Dziękuję Wam za miłe komentarze !
Dziękuję również za wszystkie piękne wyróżnienia, którymi zostałam obsypana :) (postaram się na nie w niedługim czasie na nie odpowiedzieć ... )
Do następnego razu !!
Agnieszka
Dziś popokazuję Wam zaległości ;)
Zakupniczki, które swego czasu powstały:
Zakupniczki dostępne u mnie lub na Artillo
Jakiś czas temu pokazywałam lalę. W geterkach. Zmieniłam jej fryzurkę. Już skończona.
Dzisiaj pakuje się do hospicjum, w zamian za Maryśkę, którą wykończyły moje dzieci pod nieobecność matki ;)
***KOMUNIKAT***
Aukcje z rękodziełem naszych blogowych koleżanek wystawione do tej pory, dały bardzo piękny finansowo wynik :) Udało nam się wspólnie zebrać ponad TYSIĄC ZŁOTYCH !!!
Za zaangażowanie, serce, poświęcony czas serdecznie DZIĘKUJĘ !!!
Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze pomóc :) Więc, jeśli ktoś ma ochotę dołączyć się , zapraszam TUTAJ po więcej informacji.
Dziękuję Wam za miłe komentarze !
Dziękuję również za wszystkie piękne wyróżnienia, którymi zostałam obsypana :) (postaram się na nie w niedługim czasie na nie odpowiedzieć ... )
Do następnego razu !!
Agnieszka
środa, 7 listopada 2012
Chóry anielskie ... i wirusy
Witajcie !
Jesienna chandra, jesienne chłody, w domu nuda (dzieci się nudzą), więc jedyną rzeczą jaką można z dziećmi zrobić (przynajmniej ze starszym) to zrobić coś razem. Zająć czas, zająć rączki, zająć myśli. Wykorzystując fakt, że moja rezolutna niespełna czterolatka, wykorzystuje swoją umiejętność robienia supełków na wszystkim co tylko da się zawiązać lub związać, zaciągnęłam ją do "roboty". A ile radochy miała ;)
Stworzyłyśmy razem anielskie chóry ...
Anielice mają włoski z wełny czesankowej, zrobione z płótna barwionego ręcznie. Oczka i policzki malowane farbą akrylową. Wzrost 11,5 cm. Aniołki wielofunkcyjne. Do powieszenia, natknięcia na patyczek, postawienia czy ozdoba wierzchu choinki.
Gertruda z obwarzankami
Marcelinka z ślimaczkami
Hildegarda w koronkowej sukni
I chyba moja najulubieńsza - Hania z papierowymi ażurkowymi skrzydełkami.
Gizela powstała w nocy przed wspólnym działaniem, taka sierotka biedna ;)
Dziś tak króciutko opisowo, bo dzieć mój młodszy walczy chyba ze skurczem oskrzeli i aktualnie został wybudzony w celu podania leku :/ Mam nadzieję, że nie będę musiała z nim jeszcze dziś jechać na izbę ...
Spokojnej nocy anielskiej wszystkim
Dziękuję, że zaglądacie :)
Agnieszka
Jesienna chandra, jesienne chłody, w domu nuda (dzieci się nudzą), więc jedyną rzeczą jaką można z dziećmi zrobić (przynajmniej ze starszym) to zrobić coś razem. Zająć czas, zająć rączki, zająć myśli. Wykorzystując fakt, że moja rezolutna niespełna czterolatka, wykorzystuje swoją umiejętność robienia supełków na wszystkim co tylko da się zawiązać lub związać, zaciągnęłam ją do "roboty". A ile radochy miała ;)
Stworzyłyśmy razem anielskie chóry ...
Anielice mają włoski z wełny czesankowej, zrobione z płótna barwionego ręcznie. Oczka i policzki malowane farbą akrylową. Wzrost 11,5 cm. Aniołki wielofunkcyjne. Do powieszenia, natknięcia na patyczek, postawienia czy ozdoba wierzchu choinki.
Gertruda z obwarzankami
Marcelinka z ślimaczkami
Hildegarda w koronkowej sukni
I chyba moja najulubieńsza - Hania z papierowymi ażurkowymi skrzydełkami.
Gizela powstała w nocy przed wspólnym działaniem, taka sierotka biedna ;)
Dziś tak króciutko opisowo, bo dzieć mój młodszy walczy chyba ze skurczem oskrzeli i aktualnie został wybudzony w celu podania leku :/ Mam nadzieję, że nie będę musiała z nim jeszcze dziś jechać na izbę ...
Spokojnej nocy anielskiej wszystkim
Dziękuję, że zaglądacie :)
Agnieszka
sobota, 3 listopada 2012
Tu się pracuje ...
Witajcie !
Północ się zbliża, kolejny dzień, Zośka wirusa jakiegoś złapała, niespokojnie śpi, a tu się pracuje ...
Tak na zachętę, na dowód, że jednak się nie lenię i dlatego, że nie mogę się powstrzymać i muszę ją pokazać, chociaż w części ...
Spokojnej nocy wszystkim :)
Agnieszka
Północ się zbliża, kolejny dzień, Zośka wirusa jakiegoś złapała, niespokojnie śpi, a tu się pracuje ...
Tak na zachętę, na dowód, że jednak się nie lenię i dlatego, że nie mogę się powstrzymać i muszę ją pokazać, chociaż w części ...
Spokojnej nocy wszystkim :)
Agnieszka
środa, 31 października 2012
Jesienna zaduma i budowanie Krakowa ;)
Witajcie !
Jutro dzień zadumy...
U mnie zadumana ... zadumana lala. Może się troche boi, może na kogoś czeka... taka...
Nie mam dla niej imienia, żadne mi nie pasuje. Jak wymyślę, dam znać.
Póki co, pokazuję ...
W międzyczasie ...
Dla mojej Zosi berecik (ocieplany) plus chusta pod szyję zapinana na rzep z tyłu. Pudrowy róż i motywy florystyczne ... sama wybrała ;)
A tutaj na właścicielce:
A teraz trochę samokrytyki:
krzywo i niezbyt ... tak na pierwszy raz ... nie jestem zadowolona, ale przynajmniej wiem, że powoli udaje mi się ten sutaszowy sznurek poskramiać ... wiele nauki i ćwiczenia przede mną, ale ... nie od razu Kraków zbudowano ;)
Użyłam naturalnych pereł, kuli ze szkła fasetowanego, prostokątnego szklanego koralika, koralików metalizowanych i maleńkich koraliczków, prawdopodobnie szklanych ;) (znalezione w starych zbiorach przydasiowych ;) )
Moja pierwsza ( podejrzewam, że jednak nie ostatnia) "sutaszowa"? broszka :
Zgłaszam ją do Asi na wyzwanie "Coś nowego". Nieśmiale ;)
Oraz na wyzwanie Perłowa Praca w Silesian Craft.
A i wiecie co dostałam od Zimowej ? SOWĘ !!! Piękną SOWĘ !!!
O w towarzystwie mojego młodszego:
Teraz już uciekam drążyć dynie ;)
Miłego wieczoru !!
Agnieszka
Jutro dzień zadumy...
U mnie zadumana ... zadumana lala. Może się troche boi, może na kogoś czeka... taka...
Nie mam dla niej imienia, żadne mi nie pasuje. Jak wymyślę, dam znać.
Póki co, pokazuję ...
W międzyczasie ...
Dla mojej Zosi berecik (ocieplany) plus chusta pod szyję zapinana na rzep z tyłu. Pudrowy róż i motywy florystyczne ... sama wybrała ;)
A tutaj na właścicielce:
krzywo i niezbyt ... tak na pierwszy raz ... nie jestem zadowolona, ale przynajmniej wiem, że powoli udaje mi się ten sutaszowy sznurek poskramiać ... wiele nauki i ćwiczenia przede mną, ale ... nie od razu Kraków zbudowano ;)
Użyłam naturalnych pereł, kuli ze szkła fasetowanego, prostokątnego szklanego koralika, koralików metalizowanych i maleńkich koraliczków, prawdopodobnie szklanych ;) (znalezione w starych zbiorach przydasiowych ;) )
Moja pierwsza ( podejrzewam, że jednak nie ostatnia) "sutaszowa"? broszka :
Zgłaszam ją do Asi na wyzwanie "Coś nowego". Nieśmiale ;)
Oraz na wyzwanie Perłowa Praca w Silesian Craft.
A i wiecie co dostałam od Zimowej ? SOWĘ !!! Piękną SOWĘ !!!
O w towarzystwie mojego młodszego:
Teraz już uciekam drążyć dynie ;)
Miłego wieczoru !!
Agnieszka
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










