niedziela, 28 października 2012

Gęsia szyja i makaron

Witajcie !

Dzisiaj szybki post bo mąż mnie goni ;) 
Zrobiłam sobie makaron. I z makaronu powstało to:

Róże, skóra naturalna, która opasa tył naszyjnika, zszywana ręcznie. Kolory szary z kremowym.


 Jak Wam się podoba na gęsiej szyi ??



Makaronowy naszyjnik zgłaszam na wyzwanie u Asi, ponieważ to mój debiut w materiałowej biżuterii na szyję ;)
Z rozpędu w kulaniu różyczek, kolejna opaska, tym razem całkiem w brązach ...

 I uszyłam sobie beret... na przekór zimie - wrzosowy, z jojowym kwiatkiem :) Fakt, ocieplany, sztruksowy. Trochę ociepliłam sobie kolorem pogodę ;)


Uciekam ... wpadnę znów :) Pewnie na dłużej :)
Dziękuję, że jesteście i do mnie zaglądacie :)
Dodajecie mi sił :)

Pozdrawiam cieplutko mimo zimy za oknem - Agnieszka

piątek, 26 października 2012

Chcę Wam coś pokazać ...

Proszę poświęćcie chwilkę ...
I dotrwajcie do końca filmiku :) Piotruś we własnej osobie dziękuje :)


Dziękuję ...

jeśli chcecie przyłączyć się do akcji pomocy Piotrusiowi piszcie. Szczegóły TUTAJ

Pozdrawiam Ciepło
Agnieszka

środa, 24 października 2012

Zakupniczki

Witajcie !

Czas pędzi jak szalony.
Pracuję nad kolejnymi lalami, będą trochę inne niż dotychczas,  ale nie, nie zrezygnuję z pierwszych "modeli", bo jakoś tak je pokochałam :)

Tymczasem w chwilach kiedy mogę podłubac coś w ciągu dnia powstają małe sprawy.
Dzisiaj pokażę Wam zakupniczki,jeden w klimatach świątecznych, drugi jesienny.
Zakupniczki od podstaw wykonane ręcznie, rozmiar 9*9 cm w środku  karteczki 8*8 cm. Okładka oprawiona tkaniną.
Jedna w grochy, druga w kwiaty :)
w każdym standardowo guzior i woskowany sznureczek zakończony czymś dużym, żeby łatwo złapać przed otwarciem ;)

Zakupniczki wędrują na artillo ... 


 Zakupniczek postanowiłam zgłosić na wyzwanie Szuflady Mała forma










A to sutasz z cernitu ... ach ja na razie nie robiłam ;) To nagroda za wygrane candy :) U Inaurem . Swoją drogą jej list motywacyjny coraz bardziej mnie kusi, żeby jednak tego sutaszu spróbować ;)



Dziękuję że jesteście !
Pozdrawiam
Agnieszka

poniedziałek, 22 października 2012

Apel !

Witajcie !

Kochane szyjące, scrapujące, dekupażujące i wszystkie inne piękne rzeczy robiące !!!

Ja do Was dzisiaj z apelem ... jak wiecie dołączyłam się do akcji pomocy dla Piotrusia Konefała. Łoś już się licytuje. Niestety to ciągle za mało, żeby naprawić serduszko Piotrusia.

Moja prośba jest taka:

Jeśli któraś z Was chciałaby wspomóc Piotrusia swoją pracą ZAPRASZAM do współpracy ;)
Proszę Was o przekazanie drobiazgów, pracy swoich rąk na ten szczytny cel.

Wystawię aukcje i pieniążki przekażę na konto fundacji.

I tutaj proszę Was o pomoc ! Jeśli, któraś z Was chciałaby dołączyć się do akcji RĘKODZIAŁANIA dla Piotrusia, proszę o zgłoszenie ! 

Można pisać pod tym postem lub wysłać do mnie e-mail z informacją chęci pomocy. Odpowiem na każde pytanie.

Możecie też pobrać baner naprowadzający na aukcje, które już trwają :


....

Przy okzaji pokażę Wam kilka opasek, jakie jakiś czas temu robiłam na specjalne zamówienie dla bardzo specjalnej osoby :) zdjęcia są autorstwa Zu, za co BARDZO dziękuję !!!







piątek, 19 października 2012

Łoś czy zwał jak zwał ;) dla Piotrusia

Spodobał mi się łoś ... i łosia uszyłam ;) dla Piotrusia, a właściwie dla Piotrusiowego serduszka :)
Łoś bierze udział w licytacji, a właściwie łosia można wylicytować. Bo łoś ma pomóc naprawić serduszko.

Więcej o Piotrusiu i jego serduszku możecie przeczytać tutaj :)

A łosia przedstawiam Wam tu:





Łoś ma ok 60 cm wzrostu, uszyty z ekologicznej bawełny, wypełniony antyalergicznie szuka domu coby się na zimę zadomowić ;)

Wszystkich chętnych zapraszam do licytacji Łosia, a tych co licytować nie mogą proszę o puszczenie informacji w świat ;)

Banerek z podlinkowaną aukcją do pobrania:



Im więcej tym lepiej. Dla Piotrusia :) 
Można pobrać baner naprowadzający na inne trwające aukcje dla Piotrusia:


Pozdrawiam
Aga :)

czwartek, 18 października 2012

Wyniki candy i booo ...

Witajcie !

Dzisiaj na szybko :)

Dziękuję wszystkim za udział w candy. Mam nadzieję, że nowi obserwatorzy rozgościli się u mnie i zostaną na dłużej ;)

Nie przedłużając ... tam tadam ...


Cukiereczki polecą do:

Ot Kot

Kochana proszę o kontakt mailowy, w celu ustalenia szczegółów ;)


Tymczasem w szufladzie trwa wyzwanie z dyniami. 

A w centrum hobbystycznym Piątek trzynastego wyzwanie "Straszymy!"

Tak mnie te dynie Cath zaintrygowały, że wymyśliłam sobie takie cuś ;) Mumię widziałam kiedyś na anglojęzycznym DIY (niestety nie umię znaleźć gdzie :( ) i postanowiłam ją wykorzystać do wianka halloween'owego w kolorze dyni. A że ma być strasznie w ten dzień niech jest czarna wstążka, imitująca dyniowe prążki pajęczyny i nietoperze ;) A że dynia to jesienny owoc, są liście jesienne i szyszki jesienią zebrane ;)

Pracę zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie
oraz w Piątek Trzynastego




boooo !!! ;)

EDIT:

w związku  z pytaniem jak zrobić mumię, poszperałam znów w necie i znalazłam tutorial (nie ten, który widziałam wtedy, bo tam mumia miała jeszcze "lepsze" pozy), ale w gruncie rzeczy właśnie o sam sposób wykonania chodzi, więc chętnych do mumifikacji drucika odsyłam tutaj. MUMIFIKUJCIE SE DO WOLI :)

środa, 17 października 2012

Malowana lala

Witajcie !

Żeby nie było ... nie obijam się ;)
Ciągle za mną chodzą projekty świąteczne, ale obiecałam sobie, ze nie wezmę się za nie dopóki nie skończę mojej kukły. I skończyłam.

Moja fascynacja lalami, które mają wyraz twarzy zaczyna nabierać formy realizacji w moim wydaniu.

Moja lalka autorska.
Lalka jest lalką w stylu ragdoll. Miękko się układa,można ją posadzić. Taka jesienna zamyślona... Ma ok 40 cm wzrostu i palce u rąk ;)

Oceńcie sami ... Jesienna





Edit:

dla Joli ;)


Dziękuję za wszystkie komentarze i przyłączenie do apelów o pomoc !
Jutro postaram się podać wyniki candy.
pozdrawiam
Agnieszka

poniedziałek, 15 października 2012

Pilnie potrzebna krew !

Nasza blogowa kolezanka Karlita prosi o pomoc dla swojego brata Rafala!
Potrzebna krew A- lub 0-.

"Kochani poszukujemy grupy krwi A-. Sprawa mega pilna, młody facet potrzebuje waszej pomocy. Mam nadzieje,że lada moment Madzia - żona Rafała, dla którego szukamy krwi z grupy A- opiszę Wam więcej szczegółów..


"kochani to mój mąż potrzebuje krwi... Sprawa jest o tyle trudna że musi być to akurat grupa A-, bardzo bym chciała żeby to była właśnie jakakolwiek inna grupa krwi, ale niestety musi być TA. Nie chodzi o to że w stacji nie ma w ogóle krwi i że trzeba oddać w zamian żeby dostać taką jaką chcemy. Mój
mąż choruje na nowotwór, miał już parokrotnie podawaną krew, przez to jego krew produkuje coraz więcej przeciwciał i odrzuca coraz więcej próbek krwi, dlatego PROSZĘ o oddawanie krwi grupy A-, może trafią w stacji krwiodawstwa na taką, której mój mąż nie odrzuci. W tej chwili czeka na zabieg bez którego jego życie jest zagrożone, bez krwi ten zabieg się nie odbędzie. Krew można oddawać w Stacji Krwiodawstwa, będę wdzięczna za zaznaczenie "dla Rafała Pietrzniaka". Mąż leży aktualnie w szpitalu na Al. Kraśnickich na oddziale urologii. Proszę o życie dla mojego męża, dziękuje wszystkim za pomoc... Magda Pietrzniak."
 

Rafal jest z wojewodztwa Lubelskiego dlatego najlepiej oddawac tam krew: 
Krew mozna rowniez oddawac w Warszawie:
 
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie 
 ul. Saska 63/75, 
03-948 Warszawa (wejście od ul.Nobla 3)
 
Wiecej informacji na:

Piotrusiowe serduszko musi bić !

Witajcie !

Jakiś czas temu wspominałam Wam o synku koleżanki, który czeka na kwalifikację do operacji na serduszku w Monachium.
Dobra wiadomość jest taka, że jest decyzja pozytywna i jest możliwość zbierania pieniążków na ten cel dzięki fundacji COR INFANTIS.

Klikając w zdjęcie Piotrusia traficie na stronę fandacji, gdzie zostały umieszczone wszystkie informacje na temat Piotrusia, jego choroby i sposobu w jaki można wpłacać pieniązki.

Na blogu Piotrusia możecie zapoznać się z jego codziennymi zmaganiami.

Wkrótce będę miała do Was kolejną prośbę, ale najpierw muszę ustalić szczegóły z mamą Piotrusia ;)

Póki co proszę o wklejanie info o Piotrusiu z podlinkowanym zdjęciem u siebie na blogach :) i gdzie tylko się da :) każdy grosz się liczy :)

Z góry dziękuję za pomoc !
Agnieszka


niedziela, 14 października 2012

Mikołajek i Hospicjum Cordis

Witajcie :)

Dawno, dawno temu obiecałam pewnemu Mikołajkowi lalę, a właściwie lala. Długo Mikolajek czekał, ale w końcu się doczekał, a co najważniejsze spodobał się :) I dzisiaj Wam go pokaże ;)

Przyłączyłam się tez do akcji Craftujemy dla Hospicjum Cordis i postanowiłam wysłać tam lalę, która towarzyszy Mikołajkowi na zdjęciach. Nie będzie to jedyna lala, bo kolejna się szyje, ale ta na dobry początek, niech jakiemuś dzieciaczkowi sprawi radość :)

Oto oni:  MIKOŁAJEK I MARYSIA (Marysię już poznaliście ;))





Dziękuję za wszystkie ciepłe komentarze :)
Agnieszka

czwartek, 11 października 2012

Wracam :)

Witajcie :)

Po walce z temperaturą, bólem głowy i mega osłabieniem wracam do zdrowych :) Dziękuję, za tyle miłych i  ciepłych komentarzy :) Dziękuję, ze jesteście!

Jak tylko poczułam się troszkę lepiej dokończyłam szybko projekty, które czekały na skończenie, wysłałam (mąż wysłał) paczuszkę zaległą.

Zdjęć niestety nie zdążyłam zrobić :( i w zamian pokażę Wam moją Zosię z jojowym kwiatkiem na głowie :)

fot. M. Ługowski

Jojowy kwiatek ma fimo guzika - wiecie jakie fajne guziki można robić z modeliny ? Jak w końcu dorobię się aparatu to będę więcej zdjęć miała w zanadrzu a tak ... musicie wierzyć na slowo, że się nie obijam ;)

pozdrawiam cieplutko :)
Agnieszka

Acha ! I przypominam o moim CANDY  bo już tylko kilka dni zostało do końca ;)

poniedziałek, 8 października 2012

Choroba dalej trzyma ...

Witajcie !

U mnie kiepsko, choroba dalej trzyma, lekarz nie był w stanie powiedzieć co mi jest, dzisiaj mnie pokuli w ośrodku i nasikać do kubeczka kazali, co najprzyjemniejsze nie jest ...
Ale ... jest trochę lepiej , głowa mniej boli, temperatura już nie rośnie wysoko, więc mam nadzieję, że za kilka dni wrócę do normalnej formy.

Póki co będę się chwalić :P
Wiecie ile radości choremu człowiekowi potrafią sprawić przyjemności ? Oj bardzo dużo :)

Wczoraj doznałam szoku ogromnego po przeczytaniu jednego z komentarzy o niespodziance :) Oj jak się ucieszyłam :) Sutasz piękny jest, ja nie potrafię i chyba nigdy się nie nauczę ... inaurem zorganizowała piękne candy i wybrała właśnie mnie jako nowa właścicielkę sutaszowych kolczyków.


Jak tylko dotrą nie omieszkam pokazać :)

Swoją drogą tworzy piękną biżuterię z cernitu ... popatrzcie same ... Można ją znaleźć tu :) No a jej sutasz to już w ogóle majstersztyk :)

Z kolei dzisiaj na blogu u Cath czekała na mnie kolejna niespodzianka :) Wyróżnienie ... 
Dziękuje Ci kochana, że mnie doceniłaś :)

A wyróżnienie wygląda o tak:



I zgodnie z zasadami przekazuję je dalej:

Kolorowej kurce za to że jest sobą w 100 %
Zimowej za jej niejednolitość i pomysłowość
ZUzannie za to, że pięknie scrapuje i ma ogromne serce
Magdzie za jej cudne malowania i za to że się nie boi innych wyzwań
Sylwii za to że jej prace w szkle są ujmujące i przecudne

Zerknijcie do nich - na prawdę warto !

EDIT:

Jedyną rzeczą jaką jestem w stanie robić w moim stanie jest szukanie inspiracji - popatrzcie co mnie zachwyciło : Może zachwyci i Was ?? I zainspiruje ;)

http://superawesomeshop.com/

Na zachętę:







Zapraszam do twórczej podróży :)

czwartek, 4 października 2012

Kukła

Witajcie :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, witam nowych obserwatorów i zapraszam do oglądania :)

Czas mi ucieka niemiłosiernie szybko, kilka projektów jest realizowanych, kilka czeka na realizację, pokażę Wam dzisiaj co udało mi się zrobić :)

Ta pani czeka na ubranko ;)





Udało mi się też uszyć alternatywę dla czapki ;) Tym razem dla nas - dla kobiet, które czapek nie lubią, a uszy czasem przewiewa.

Opaski z bardzo fajnej tkaniny, która się lekko rozciąga, głowa się nie poci a i układać opaski można  na wiele sposobów. Do podtrzymania włosów, do zakrycia uszu, z różyczką na głowie, albo na piersi. Opaska wygląda nawet fajnie kiedy się ją spuści na szyję - lekko układa się jak apaszka, szaliczek.

A wygląda mniej więcej tak :







Na ostatnim zdjęciu wyglądam tragicznie, więc nie patrzeć :P można patrzeć na opaskę i różyczkę :P

I takie bransoletki ukulałam :


A te już znacie :) 
Zdjęcia autorstwa mojego brata :)

Dziękuję, pozdrawiam i zapraszam znów do siebie.
Agnieszka

EDIT:

No to mnie przewiało ... 39 stopni gorączki i projekty będą miały postój :( Jak ja tego nie lubię :(
Oby dzieciaki nic ode mnie nie złapały :(